Lepszy wróbel w garści czy może jednak gołąb na dachu? Czy warto oszczędzać małe kwoty?

warto oszczędzać małe kwoty

Odkładam na swoją starość tylko 100 zł miesięcznie. Pewnie dla niektórych to śmieszna kwota. Niektórzy wolą nie odkładać w ogóle. No właśnie, czy takie myślenie w ogóle ma sens? Przekonajmy się…

Dlaczego odkładam tak mało?

100 zł to kwota, która nie obciąża naszego i tak już napiętego budżetu domowego. Zarabiamy niewiele, ale jesteśmy świadomi, że państwowa emerytura będzie bardzo (!) niska i trzeba samemu cokolwiek odkładać, żeby w razie większych potrzeb na emeryturze, mieć za co je zaspokoić.

100 zł to kwota, którą łatwo odłożyć. Nawet dla ludzi mało zarabiających, wygospodarowanie takiej kwoty nie powinno stanowić większego problemu, co za tym idzie odkładamy ją na pewno, co miesiąc, regularnie i bez wymówek.

Jeżeli mamy większy dochód, to odkładamy więcej. Na ogół, każde dodatkowe 500 zł dochodu = 50 zł więcej na starość.

Planujemy i działamy, żeby zarabiać więcej. Wówczas na ten cel będziemy odkładać większe kwoty.

Tak uciułana sumka jest nietykalna. Absolutnie nie wolno jej ruszyć. Nie wolno z niej podbierać, zmieniać przeznaczenia tych pieniędzy, pożyczać sobie, ani nawet inwestować w jakikolwiek „złoty” biznes:)

Czy warto odkładać tylko 100 zł?

Obecnie, co miesiąc do ZUS-u trafia prawie 400 zł na emeryturę w przypadku pracownika etatowego zarabiającego najniższą krajową i prawie 500 zł od przedsiębiorcy. To znacznie wyższe kwoty, niż te moje 100 zł, ale:

  • Nie spodziewam się, adekwatnej do wpłaconych składek emerytury. Jeżeli obecnie zarabiam najniższą krajową, to myślę, że na emeryturze otrzymam co najwyżej z 75% jej wartości.
  • Moje własne oszczędności idą tylko i wyłącznie na moje konto, pomnażam je sobie tak jak chcę i będę je sobie wypłacać, tak jak będę chciała.
  • Nawet jeśli nie dam rady odłożyć więcej niż 100 zł miesięcznie, to trudno. Umiem żyć za niewielkie pieniądze, a oszczędności, które zgromadzę, pomogą mi w trudniejszych chwilach.
  • I wcale nie będzie tak mało tych oszczędności. Nawet odkładając tylko po 100 zł miesięcznie, przez 30 lat uzbieram co najmniej 40 tys. zł z odsetkami. Ta kwota wystarczy, żeby w trudniejszych chwilach pokryć ekstra potrzeby.

Wysyłam same konkrety

A teraz udowodnię Ci, że warto zacząć odkładać jak najwcześniej, nawet niewielkie kwoty

Zadanie nr. 1

Kasia odkłada 100 zł miesięcznie, będzie je odkładała przez 30 lat. Zosi szkoda teraz tych pieniędzy, woli je wydać, Stwierdziła, że za 15 lat, kiedy się trochę dorobi, będzie odkładać po 200 zł, żeby przez kolejne 15 lat dogonić oszczędności Kasi. Ela daje sobie jeszcze więcej czasu i postanawia, że zacznie odkładać dopiero za 20 lat, ale po 300 zł, żeby dogonić dziewczyny. Każda z dziewczyn odkłada pieniądze na oprocentowane konto oszczędnościowe. Która z dziewczyn osiągnie lepszy wynik?

Założenia:

  • Oszczędności zarabiają 3% w skali roku.
  • Kapitalizacja odsetek jest co miesiąc, czyli co miesiąc naliczone odsetki dodają się do sumy oszczędności i procent naliczany jest od większej kwoty.
  • Nie biorę pod uwagę innych czynników, takich jak: inflacja, podatek belki, odkładanie większych kwot z czasem.

Rozwiązanie:

Wystarczy użyć jakiegokolwiek kalkulatora internetowego, żeby szybko się przekonać, która z dziewczyn uzbiera więcej oszczędności. Możesz wpisać sobie kalkulator oszczędności w Google lub kliknąć np. tutaj.

Ja rozpisałam wszystko w Excelu, żeby zademonstrować Ci takie oto wyniki:

warto oszczędzać małe kwoty grunt to bunt

Niebieska najdłuższa linia obrazuje oszczędzanie po 100 zł, czerwona po 200 zł, a zielona po 300 zł. Jak widać odkładanie 100 złotych trwało o wiele dłużej (30 lat), ale dało najwyższy wynik.

Nie lubiłaś wykresów w szkole? Proszę bardzo, wyniki w liczbach:)warto oszczędzać małe kwoty

Kasia osiągnęła najlepszy wynik. Dzięki systematycznemu odkładaniu nawet małych kwot można osiągnąć znacznie lepszy wynik, niż gdy oszczędzamy krótko, a większe kwoty. To jest potęga procentu składanego.

„Procent składany to ósmy cud świata. Ci, którzy go rozumieją, zarabiają na nim. Ci, którzy nie rozumieją, muszą go zapłacić”.

Albert Einstein

Dzięki procentowi składanemu czas działa na naszą korzyść w przypadku oszczędności i niekorzyść w przypadku kredytów. Kiedy indziej będę dowodzić, że kredyt na 30 lat, to bardzo kiepski pomysł. Teraz jeszcze na chwilę skupmy się na wyniku Kasi. Przez 30 lat zgromadziła ponad 22 tys. zł samych odsetek, łącznie z kapitałem dało jej to prawie 58,5 tys. zł. Zarobiła prawie 13 tys. zł więcej od Zosi, która oszczędzała 15 lat i aż o 16 tys. zł więcej od Eli. To jest spora różnica, a całość rozliczamy na małych kwotach. Każda odłożona złotówka więcej co miesiąc w długim okresie da jeszcze lepszy wynik.

Oczywiście każdy może użyć różnych kombinacji. Na przykład teraz odkładać po 100 zł. Za 10 lat po 200 zł, za 15 lat po 500 zł, a za 20 po 1000 zł. Dowodzę tylko, że te małe kwoty odkładane już dziś, mają ogromne znaczenie.

Nie tylko na emeryturę

W ten sposób oszczędzam również na nadpłatę kredytu. Również odkładam tylko po 100 zł. Też niby nie wiele, ale jak pomyślę, że po roku oszczędzania mimochodem, mam na nadpłatę 1-2 rat; że spłacę go parę/paręnaście miesięcy wcześniej, to wiem że warto pilnować tej regularności.

 

A teraz do czegoś Ci się przyznam. U mnie procent składany nie działa tak jak należy, bo często okrągły przychód z odsetek dodawałam do innych zarobków – do rozdysponowania, zamiast zostawić go przy oszczędnościach. Ale nie mów o tym nikomu;)

 

Mam nadzieję, że przekonałam Cię do oszczędzania małych kwot. Jak widzisz, nawet niskie zarobki, nie są wymówką, żeby zacząć oszczędzać. Daj znać czy też masz jakieś swoje małe oszczędności.

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

To Cię może zainteresować: