„Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie” Allen Carr

jak rzucić palenie

Na pierwszy rzut proponuję książkę, która miała bardzo duży wpływ na moje życie. Nie jest bezpośrednio związana z finansami ale postanowiłam ją tu przedstawić ze względu na to, jak ważna jest dla mnie i jak wielu ludziom pomogła rzucić palenie.

Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie / Easy way to stop smoking Allena Carr’a – pierwszy raz wydana była w 1985 roku. Autor był księgowym i nałogowym palaczem wypalającym nawet 5 paczek papierosów dziennie! Rzucił palenie i co ważniejsze, odkrył sposób jak pomóc rzucić innym.

Tfu, paliłam papierosy

Sama paliłam papierosy przez 6 lat, pod koniec wypalając około paczki dziennie. Od dawna nie chciałam już palić ale nie umiałam poradzić sobie z rzuceniem tego paskudnego nałogu. Nawet nie chodziło o pieniądze, a o samopoczucie. Przez palenie miałam kiepską kondycję, wieczną chrypkę, poza tym żaden papieros nie sprawiał mi już ulgi po nakarmieniu nikotynowego głodu. Życie toczyło się od papierosa do papierosa.

Jak trafiłam na książkę?

Książkę dostałam w prezencie od męża – ówczesnego chłopaka. Leżała sobie na widoku przez kilka tygodni. Mijałam ją unikając wzrokiem i wciąż nie miałam odwagi zacząć czytać. W końcu, w wyniku obietnicy w formie żartu do kolegi, że rzucę palenie do końca miesiąca, zabrałam się za czytanie. Zostały mi trzy dni do końca miesiąca. Z kolegą miałam się zobaczyć za dwa dni w pracy. Pochłonęłam książkę w te dwa dni. Podczas czytania cały czas odczuwałam taki dziwny stan: mieszankę strachu i ekscytacji, że dzieje się coś niesamowitego w moim życiu.

To było 6 lat temu, w 2011 roku, więc mogę wielu rzeczy nie pamiętać dokładnie. Podczas czytania książki powinno się palić papierosy, które rzucamy dopiero po przeczytaniu – takie są zalecenia autora. Czytamy z otwartym umysłem, zgadzamy się lub nie z autorem, ale dyskutujemy wewnętrznie na dane tematy. I co najważniejsze, czytamy od deski do deski. Nic Ci po tym, że się ze wszystkim zgadzasz, jak przerwiesz czytanie w trakcie. Książkę momentami czyta się ciężko, ponieważ autor wielokrotnie się powtarza z niektórymi kwestiami. Myślę jednak, że to zabieg celowy celem utrwalenia pewnych informacji.

Na czym polega fenomen książki?

Trudno to wyjaśnić. Nazwałabym to resetowaniem mózgu, który wcześniej był błędnie zaprogramowany. Autor tłumaczy skąd w nas strach przed zmianą, skąd te wszystkie opinie i mity o paleniu i dlaczego są błędne. Tłumaczy, że siedzi w nas mały głód nikotynowy, który umiera szybko po wypaleniu ostatniego papierosa. Fizyczne odstawienie mija błyskawicznie, tymczasem największy problem tworzy nasza psychika, oporna na zmiany. Tłumaczy dlaczego nie powinno się zapalić już ani jednego papierosa w życiu – moja zmora. Nawet nie umiem zliczyć, ile razy mi się śniło, że zapaliłam tego jednego papierosa i przerażona, że nałóg wrócił, biegałam i szukałam tej książki, żeby jak najszybciej ją znowu przeczytać:) Carr wyjaśnia dlaczego nałogowcem jest osoba, która pali okazjonalnie lub nawet raz do roku, że każda z nich wyczekuje tego następnego papierosa – żyje od papierosa do papierosa. Poza tym, po przeczytaniu książki uwolnisz się od nałogu całkowicie. Nie będzie Ci się chciało zapalić. Nie będzie Cię ciągnęło do papierosa. Nie będziesz odczuwał głodu nikotynowego czy uczucia ssania. Nie będziesz miał problemu z rękoma itd. Po prostu uwolnisz się raz na zawsze, od tak! Tak jakbyś nigdy nie palił. Żadna inna metoda nie daje takich rezultatów.

Czy jest skuteczna?

Co najważniejsze, książka rzeczywiście pomaga! Zdecydowanej większości osób, które sumiennie ją przeczytały, pomogła rzucić palenie. Będzie ich pewnie ponad 95%. Po przeczytaniu, trafiła do rąk mojej koleżanki, która zarzekała się, że mało pali i nie chce rzucać, a książkę miała przekazać po prostu komuś innemu. Przeczytała ją z ciekawości i przestała palić! Trafiam co jakiś czas na komentarze ludzi, którzy rzucili palenie dzięki przeczytaniu tej książki.

Wiem, wiem… Jeżeli jej nie przeczytałeś to myślisz sobie, że to jakaś ściema, wariactwo, no bo jak to wszystko brzmi…? Sama bardzo sceptycznie do niej podchodziłam. Na szczęście odważyłam się ją przeczytać.  Ja mówię Ci, że działa, przynajmniej na zdecydowaną większość. Nie masz nic do stracenia. Czytanie nie boli. Jeżeli chcesz rzucić, to przeczytaj ją. Wydasz mało pieniędzy lub w ogóle, jeżeli książkę pożyczysz, a zyskasz tak wiele w zamian.

Mnie ta książka odmieniła życie. Rzuciłam palenie ale też przekonałam się jak wielką moc mają słowa – informacje, które do nas docierają. To niesamowite, że po przeczytaniu książki można rzucić nałóg. Że jakaś osoba ma dar takiego dobierania słów, że może poprzez to wpłynąć na Twoje działanie. O plusach rzucenia chyba nie muszę Ci mówić:)

Moja ocena

Książkę oceniam  na 10/10. Jak dla mnie fenomen po prostu. Przede wszystkim za to, że działa, chociaż forma może nieco nudzić ze względu na powtórzenia.

PS Miny kolegów w pracy, kiedy powiedziałam im, że rzuciłam palenie i że wczoraj zapaliłam ostatniego papierosa były bezcenne, z niedowierzania oczywiście. Dopiero po tygodniu zorientowali się, że prawdę mówiłam, i wciąż zakładali rychły powrót do nałogu.

 

 Borykałaś się z tym problemem? A może chcesz pomóc komuś bliskiemu? Daj znać w komentarzu. 

To Cię może zainteresować: