Zwolnij swoją teściową – recenzja książki „Szalony czyli przedsiębiorczy”

szalony czyli przedsiębiorczy oszczędzanie grunt to bunt

„Szalony czyli przedsiębiorczy. O tym dlaczego warto iść pod prąd” Linda Rottenberg

Jeżeli planujesz otworzenie własnej działalności ta książka może dodać Ci motywacji. Znajdziesz w niej historie ludzi, którzy zaczynali od zera i osiągnęli ogromne sukcesy. Takie historie dodają skrzydeł, prawda? Jeżeli masz już własną firmę uświadomi Ci, na co zwrócić uwagę, jak zadbać o firmę, o pracowników i o samą siebie. Jeżeli Twoja firma ma problemy, być może znajdziesz w niej podpowiedź, jak je rozwiązać. Zobacz, co jeszcze oferuje książka „Szalony czyli przedsiębiorczy”.

Kim jest Linda Rottenberg i czym zajmuje się Endeavor?

„Kiedy w pierwszych latach funkcjonowania Endeavor, gdy spotykałam kogoś, kto nie rozumiał, czym się zajmujemy (można to powiedzieć o większości ludzi), posługiwałam się następującym krótkim stwierdzeniem: „Bierzemy trochę magii znanej z Doliny Krzemowej i rozsypujemy ją w miejscach, w których nie brakuje talentów i pomysłów, brakuje natomiast wiary w możliwość ich urzeczywistnienia”.”

Cytat ten odzwierciedla po części czym zajmuje się Linda Rottenberg. Skończyła szkołę prawniczą, ale od samego początku ciągnęło ją do przedsiębiorczości. Założyła firmę Endeavor, która wspiera przedsiębiorców w osiąganiu swoich celów i rozwoju. Działalność firmy opiera się na doradztwie i szkoleniach. Ma kilkadziesiąt oddziałów rozprzestrzenionych na całym świecie (w Polsce nie ma oddziału).

Książka odzwierciedla to, czym zajmuje się jej firma. Napisana jest na podstawie doświadczeń Lindy i jej pracowników oraz wniosków, które wynikły po współpracy z różnymi przedsiębiorcami. Prywatnie Linda jest mamą bliźniaczek i mieszka wraz z mężem w Brooklynie.

O czym jest książka?

To szereg porad dla przedsiębiorców i tych, którzy dopiero planują założenie firmy. Każda porada to antidotum na poszczególne czynniki, które powodują stagnację lub nawet upadek przedsiębiorstw. To nie są rady w stylu: jak minimalizować koszty i co zrobić, żeby zoptymalizować podatek dochodowy, ale dotyczące bardziej relacji międzyludzkich. Relacje z podwładnymi, współpracownikami, klientami czy konkurentami są tematami przewodnimi książki. Dużo treści poświęconych jest też cechom skutecznego przedsiębiorcy. Opisuje jak uwierzyć w siebie i nabrać pewności, doradza jak być przedsiębiorczym w niekorzystnych warunkach i podpowiada co zrobić, jeżeli popełniło się błąd.

Kilka przykładowych rad:

„Wszyscy wiedzą, że szczegółowy plan jest absolutnie niezbędny, żeby realizować pomysły. Wszyscy są zgodni co do tego, że szalony pomysł należy przelać na papier, aby stał się bardziej realny. (…) To ja powiem tak: ci „wszyscy” się mylą. Istnieje inny sposób postępowania na tym etapie przedsiębiorczej podróży – skończ planować, zacznij działać.”

  • Autorka namawia, żeby dać sobie spokój z biznesplanem i iść na żywioł, bo i tak zaskoczy Cię wiele spraw – wszystkiego nie da się przewidzieć.
  • Nie słuchaj opinii znajomych i rodziny na temat Twojego biznesu. Albo pochwalą z grzeczności – będą mili, ale nie obiektywni, albo podetną skrzydła.
  • Zwolnij teściową – ureguluj stosunki w firmie, w której pracują członkowie Twojej rodziny. Nie pozwól, żeby decydowali za Ciebie i wpływali znacząco na losy firmy.
  • Zjedz słonia po kawałku – podziel duży cel na kilka mniejszych zadań, dzięki czemu uwierzysz, że go osiągniesz i zrealizujesz krok po kroku.
  • Znajdź sobie mentora – nie musi być siwy i na całe życie, ale dobrze go mieć. Podzieli się doświadczeniem, wskaże słabości i zmotywuje.
  • Zadbaj o motywację pracowników. Im nie zawsze chodzi o pieniądze. Często bardziej zależy im na tym, żeby czuli się potrzebni, że wpływają na losy firmy, a nawet świata. Daj im trochę swobody działania, pokaż, że jesteś też człowiekiem i traktuj ich na równi.

Takich rad jest całe mnóstwo. Każda rada jest objaśniona i poparta przykładem z życia wziętym.

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Dla kogo jest ta książka?

„Ludzi z marzeniami spotykam codziennie. Są tacy sami jak Leila i tacy sami jak ty. Niewykluczone, że podajesz w pracy kawę, a po cichu marzysz o otwarciu własnego mikrobrowaru. Może zrezygnowałeś ze studiów i chciałbyś założyć własną firmę projektową. Może siedzisz właśnie w swoim małym boksie i analizujesz nowy pomysł, który usprawniłby funkcjonowanie zatrudniającej cię firmy.”

Większość porad w książce nadaje się dla kogoś, kto już ma swoją firmę i rozwija ją lub utkwił w martwym punkcie i nie wie jak z niego wyjść. Dostaniesz szereg porad jak zarządzać pracownikami, jak współpracować z nimi, jak poprawiać swoje działanie, jak radzić sobie w niekorzystnych okolicznościach itd.

Ale jest też dużo inspiracji i motywacji, która trafi do tych, którzy dopiero planują coś własnego, tak jak ja. Jest tam bardzo dużo ciekawych historii ludzi, którzy zaczynali od zera, a jednak zbudowali coś wielkiego. Częścią tych historii dzielę się z Wami na Facebooku lub poprzez newsletter. Jako, że planuje w niedługim czasie zacząć przygodę z własną działalnością, bardzo chętnie pochłaniam wszelkie porady z tym związane. Być może w Twojej głowie też od dawna jest pragnienie działania na własny rachunek i nawet jeżeli nie wiesz jeszcze, co konkretnie chciałabyś robić, to myślę, że ta książka może wnieść nieco wartości do Twoich planów.

Co mi się podobało?

  • Kobiece spojrzenie. Była to pierwsza książka, którą przeczytałam z serii motywacyjno-przedsiębiorczych, która została napisana przez kobietę. Dzięki temu, biznesowe tematy zyskują nowe, nieco odmienne spojrzenie, a w książce pojawiają się zagadnienia, których u mężczyzn próżno szukać. Linda Rottenberg napisała, że jeżeli masz problemy w życiu, nie udawaj przed pracownikami, popłacz się nawet, jeżeli trzeba.

„W połowie 2009 roku lekarze orzekli, że Bruce pokonał raka. Wtedy wróciłam do pracy na pełen etat i pozwoliłam sobie na opuszczenie gardy. (…) Informowałam moich współpracowników o postępach w rekonwalescencji Bruce-a. Opowiadałam im, jak na to wszystko reagują bliźniaczki. Czasem pozwalałam sobie nawet na płacz.”

Pisała też o tym, żeby motywować pracowników do tego, żeby mieli coś poza pracą, żeby odpoczywali regularnie, żeby nie bali się postawić zdjęcia rodziny na biurku itd. W ogóle, temat dzieci pojawia się często. Autorka przy okazji wspominania o ważnych momentach firmy, wymienia też często, co akurat działo się w jej życiu osobistym. Linda namawia do przyznawania się do błędów i pokazywania swojej ludzkiej strony – myślę, że to raczej kobiece podejście:)

  • Dużo inspirujących historii przedsiębiorców, którzy zaczynali od zera. To jest coś co lubię – przykłady tych, którym się udało. Na co dzień częściej słyszymy wady posiadania własnej firmy i narzekania właścicieli lub co gorsza – przykłady porażek. Historie tych, którym się udało są motywujące. Co więcej, w książce będzie też dużo przykładów, jak zmiana podejścia czy odpowiednie działania wyciągnęły przedsiębiorstwa z opresji.
  • Autorka prezentuje raczej nowoczesne podejście do zarządzania firmą i pracownikami. Podoba mi się to, bo stawia pracowników w nowym świetle. Przedstawia nawet dość konkretnie oczekiwania nowego pokolenia pracowników urodzonych w latach 80-tych i późniejszych. Pracownika nie traktuje się jako człowieka bez ambicji, nadającego się do wykonywania konkretnych zadań i płaszczącego się przed szefem, który jest gdzieś tam ponad nim, zupełnie innym człowiekiem. Pracownik powinien móc wykazać swoją kreatywność, brać udział w zebraniach, bo stanowi ważną część firmy itd.

Co mi się nie podobało w książce?

  • Brak spójności między niektórymi zagadnieniami, a ich objaśnieniem czy historiami opowiedzianymi przy okazji. Takie miewałam wrażenie i to nie sporadycznie, że jak to mówcy mają w zwyczaju, zamiast dążyć do zwięzłego wytłumaczenia danego zagadnienia, opowiada się jakąś historię przy okazji, a później jeszcze inną, bo coś się przypomniało…
  • Ogólnie książka nie jest jakaś porywająca czy wciągająca. Zanim skończyłam ją czytać, w międzyczasie przeczytałam 5 tomów „Wiedźmina”:) Ale to raczej zasługa Sapkowskiego niż brak umiejętności Rottenberg. Ciekawe historie i świeże kobiece spojrzenie na biznes są atutem książki. Jednakże czegoś w tej książce mi brakuje. Nie ma w niej nic odkrywczego, czegoś co mocno zapadnie w pamięć, przewartościuje nam podejście czy nas oświeci. Jest parę ciekawych rad, których nie widziałam u innych, ale bez przesady.
  • Jest jeszcze coś, co mnie ostatnio nurtuje. Otóż całe to doradzanie przedsiębiorcom przez osoby, które same jako takiego „normalnego” przedsiębiorstwa nie miały. Linda nie wspomina o tym, że miała jakąś firmę poza Endeavor. Od razu po skończonych studiach zaczęła doradzać przedsiębiorstwom, zatem nie mając sama doświadczenia doradzała innym. Takich osób jest wiele i mnie ciężko to zrozumieć. Najwidoczniej system się sprawdza, bo doradców przybywa, a i chętnych pewnie nie brakuje. Czyżby wystarczyła lektura odpowiednich książek i świeże spojrzenie na sprawę?

Podsumowanie

Jest to książka, przez którą nie stracimy czasu, ale nie jestem do końca pewna czy przeczytanie jej w czymś Ci pomoże. Utrwali przedsiębiorcze podejście, być może znajdziesz w niej podpowiedź do aktualnego problemu, który trapi Twoją firmę. Historie czyichś sukcesów być może zmotywują Cię do własnej działalności. Ale to wszystko być może – nic na pewno. Ja zapamiętałam parę rad, zwłaszcza te o łączeniu życia prywatnego z zawodowym. W praktyce się okaże czy mi pomogą. Na pewno warto zwrócić uwagę na tę pozycję ze względu na kobiecą perspektywę.

Nie biegnij po tę książkę do księgarni, ale jeśli wpadnie Ci w ręce jak mnie, nie zignoruj jej:)

 

Jakie jest Twoje zdanie na temat łączenia życia prywatnego z zawodowym? Można być spełnionym na obu płaszczyznach?

 

To Cię może zainteresować: