Tanie wakacje: Góry Stołowe, wycieczka 7 dniowa, cztery osoby, całość za 1800 zł! Zobacz mój raport i film z wycieczki

Nasz wakacyjny wyjazd niestety już się skończył. Byliśmy 7 dni w Górach Stołowych. Niedawno opisywałam Wam nasz przewidywany budżet na wakacje. Zaplanowaliśmy, że wydamy około 2037,6 zł. Z tytułu wpisu już wiesz, że wydaliśmy mniej, ile dokładnie?

W planie było 8 dni. Wróciliśmy jednak dzień wcześniej, bo mąż się rozchorował pod koniec wyjazdu. Wydaliśmy 1777,49 zł, czyli aż 260,11 zł mniej niż planowaliśmy. Na pewno nie wynikało to ze skróconego pobytu.

Dlaczego więc tak mało?

Czy zrezygnowaliśmy z jakichś planowanych atrakcji? Nie. Było ich nawet więcej.

Czy czegoś sobie żałowaliśmy? Nie. No bo ile można…

Pilnowaliśmy wydatków? Tak. Poświęcałam 5 minut każdego wieczoru na sprawdzenie, ile wydaliśmy i czy jesteśmy na plusie, czy na minusie.

Pomyliłam się w założeniach? Na pewno. Niektóre wydatki zawyżyłam, bo ciężko było je przewidzieć (paliwo czy wydatki w Czechach).

Czy oszczędzaliśmy na czymś? Tak. Nie wybraliśmy w końcu 4-gwiazdkowego hotelu, a prywatną kwaterę w domu agroturystycznym. Nie kupowaliśmy co chwila nowych napojów, tylko uzupełnialiśmy buteleczki przed wyjściem itp.

Jeżeli jesteś ciekawa, ile i na co wydaliśmy to zapraszam do dalszej lektury.

Błędne skały grunt to bunt

Wykonanie budżetu

Na ilustracji jest porównanie wydatków rzeczywistych z tymi planowanymi, z podziałem na kategorie.

Góry Stołowe wydatki

  • Prawie 100 zł mniej wydaliśmy na jedzenie na mieście. Co prawda, wzięliśmy ze sobą dwa mrożone obiady, żeby zaoszczędzić, ale żadnego niestety nie zjedliśmy. Każdego dnia stołowaliśmy się w restauracji. Braliśmy 2-3 dania wedle apetytu. Dzieci są malutkie i przeważnie jedzą od nas z talerza. Nie zamawialiśmy też napojów, bo zawsze mieliśmy jakieś ze sobą. W kosztach tych zdarzały się też napiwki.
  • Przekąski wyszły połowę taniej, a w ogóle sobie nie żałowaliśmy. Wycieczka była bardzo aktywna, zwłaszcza chodzenie po górach dawało w kość. Często sięgaliśmy po jakieś słodkie przekąski, żeby dodać sobie energii. Przeważnie mieliśmy jakieś ciastka przy sobie, a po zjedzeniu obiadu, kiedy była już okazja kupić deser, nie było już po prostu na niego miejsca w żołądku, stąd ta oszczędność.:)
  • Paliwo też prawie 100 zł mniej. Planowane koszty paliwa zawyżałam. Dodałam nawet 200 km na wszelki wypadek. Możliwe też, że auto pali mniej paliwa niż zakładałam. Niestety nie włączyliśmy licznika, żeby sprawdzić, ile kilometrów zrobiliśmy. Zawsze o tym zapominamy:) Tu mogę się pochwalić, że pobiłam swój rekord w długości czasu prowadzenia auta – 5,5 godziny! Prowadziłam sama całą drogę powrotną, bo mąż chorował sobie na miejscu pasażera.
  • 90 zł mniej wydaliśmy na atrakcje, a było ich więcej! Wynika to z tego, że miałam zawyżone koszty atrakcji w Czechach. Niby sprawdziłam, ile zapłacimy za bilety wstępu, ale jednak oszacowałam wyższe wydatki. Oprócz planowanych atrakcji, zwiedziliśmy dodatkowo kaplicę w Czermnej i kopalnię węgla w Nowej Rudzie.
  • Noclegi wyszły bez zmian. Wyjechaliśmy niby dzień wcześniej, ale aż do wieczora byliśmy na miejscu, więc nie było powodu, żeby prosić o zwrot za ostatnią dobę.
  • W dwóch ostatnich kategoriach wydaliśmy więcej niż planowaliśmy. Łącznie prawie 70 zł więcej. Wydaliśmy nieco więcej na normalne zakupy (jedzenie, napoje, słodycze i inne). Zapomniałam też uwzględnić zakup czeskiego piwa dla siebie i rodziny. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po powrocie zobaczyłam czeskie piwo Kozel w… Biedronce!

Plan wycieczki

Pomysł na plan naszej wycieczki zaczerpnęłam z bloga Zwykłej Matki i jej wpisu o Górach Stołowych z dziećmi. Modyfikowałam go według naszych potrzeb. W wielkim skrócie, tak wyglądała nasza wycieczka:

  1. dzień – Wambierzyce, Góra Kalwaria i Sanktuarium,
  2. dzień – Kudowa Zdrój, Kaplica w Czermnej, Muzeum Zabawek, zwiedzanie miasteczka,
  3. dzień – Błędne Skały,
  4. dzień – Szczeliniec,
  5. dzień – Zoo Dvur Kralove Czechy,
  6. dzień – Skalne Miasto w Adrspach Czechy,
  7. dzień – Kopalnia w Nowej Rudzie.

góry stołowe malwina błach

Moje wnioski

Jestem bardzo zadowolona z naszych wakacji. Dawno nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. Odpoczęliśmy od naszych codziennych spraw. Chociaż nieco tęskniłam za blogiem:) Pozwiedzaliśmy, nachodziliśmy się w pięknej górskiej scenerii: Błędnych Skałach i Skalnym Mieście w Adrspach. Zdobyliśmy Szczeliniec. Zobaczyliśmy mnóstwo zwierząt w Czeskim zoo i przerażające lalki w Muzeum Zabawek. Poćwiczyliśmy angielski z Czechami oraz zachwycaliśmy się ich wielkimi uprawami solarów słonecznych:) Mogliśmy się też przejechać podziemną górniczą kolejką. A do tego, wydaliśmy mniej niż planowaliśmy.

1800 zł za cztery osoby i na 7 dni, to nie jest dużo, ale gdybyśmy nie zaczęli odkładać na wakacje już w zeszłym roku, wyjechalibyśmy co najwyżej gdzieś na weekend, jeżeli w ogóle… Oczywiście można podróżować jeszcze taniej. Spokojnie można wydać mniej na noclegi czy jedzenie, nie stołując się na mieście. Można też wydać i dużo więcej.

Wakacje polecam każdemu, chyba, że ktoś bardzo nie lubi wyjeżdżać. Chodzi o odpoczynek od codzienności, zresetowanie się, utrzymanie równowagi między pracą a wypoczynkiem. Przy okazji poszerzamy swoje horyzonty, poznajemy coś nowego, rozwijamy się. To kosztuje, ale zorganizować wakacje można na każdą kieszeń, trzeba tylko pomyśleć o tym odpowiednio wcześniej. Zamierzam wkrótce napisać o tym skąd wziąć pieniądze na wakacje i jak można zaoszczędzić podczas pobytu.

Warto zaplanować sobie budżet wakacyjny. Nie kosztuje Cię to wiele czasu, ale pozwoli zapanować nad wydatkami. Wiedząc, ile planujesz wydać, łatwiej się zorganizujesz, żeby uzbierać odpowiednią sumę pieniędzy. Zapisane kwoty staną się realne i możliwe do osiągnięcia. Nie będziesz też mieć problemów finansowych po wakacjach. Możesz skorzystać z mojego arkusza w Excelu. Pobierz go sobie z tego wpisu.

Film

Jeżeli chciałabyś zobaczyć naszą wycieczkę w skrócie, to zapraszam Cię do obejrzenia krótkiego filmiku, a nuż Cie zachęci do kolejnej eskapady:) Niestety, nie nagrałam wszystkich miejsc, w których byliśmy, ale są tam główne atrakcje.

Zobacz też:

Nie popłyń na urlopie. Zaplanuj budżet na swoje wakacje

A Ty już po wakacjach, czy jeszcze przed?

Jaką masz metodę zbierania pieniędzy na wakacje?

To Cię może zainteresować: